Najprostsza pizza to Margherita (czytaj: Margerita).Do ciasta posmarowanego pomidorowym sosem jest tylko jeden dodatek-ser żółty. Włosi żartują,że rodzajów pizzy jest tyle co ludzi. To dlatego, że na cieście do pizzy można zapiekać nie tylko ser, lecz także najróżniejsze warzywa,owoce,ryby,mięsa,wędliny. Co kto lubi:)
OPOWIADANIE:
-Kto dziś przyjdzie?- pyta zaciekawiony Kuchcik widząc, że wykładam na stolnicę różne produkty.
-Moi przyjaciele-odpowiadam-dwadzieścia osób.
Kuchcik przerażony łapie się za czapeczkę.
-Czym ty ich nakarmisz?!-martwi się
-Zrobię pizzę-odpowiadam spokojnie.
Kuchcik wierzy we mnie. Przysiadł na brzegu stolnicy i przygląda się z zaciekawieniem jak pracuję.
Czeka na efekty. Gdy kończę zagniatanie ciasta nadal jest zmartwiony.
-Malutkie-stwierdza zaglądając do miski z ciastem.
-Urośnie-pocieszam i zapraszam stropionego malucha na herbatę.
Po godzinie wołam Kuchcika.
-Ale urosło!!! ;0-cieszy się na widok pękatego ciasta.
Uśmiecham się zadowolona. Mój pomocnik też jest zadowolony. Chodzi z wesołą minką koło miski i zagaduje do ciasta. Zagaduje do ciasta?
-Co mówisz ?- pytam zaciekawiona.
-Zastanawiam się, czy gdybym ja jadł tyle drożdży, to tez bym tak urósł- wyjaśnia.
-Nie urósłbyś-odpowiadam zgodnie z prawdą.
-Może chociaż troszeczkę?-dopytuje się z nadzieją.-Może ty nie wiesz wszystkiego o rośnięciu Kuchcików.
-To niemożliwe-stwierdzam stanowczo-poza tym, gdybyś urósł choć o centymetr, to napewno nie za zasługą drożdży-śmieję się z jego pomysłów.
-Dlaczego?-pyta pociągając nosem.
-Bo dzieci rosną, bo muszą rosnąć. Takie są zasady.
Kuchcik smutny otworzył szeroko oczy i czmychnął.
Myślicie, że zapomniał o drożdżach? O nie. Wieczorem, gdy myślał, że nie patrzę, łyknął paczkę drożdży, popił wodą i wpakował się do największej miski.
Trudno- pomyślałam zrezygnowana- niech sam się przekona, co z niego wyrośnie.....!!!:DDD....
10 porcji
czas przygotowania: 1 godzina 30 min
Poziom trudności: trudne;/
PRZYGOTUJ:
-stolnicę lub miejsce na czystym kuchennym stole
-dużą miskę
-rondelek lub mały garnek
-papier do pieczenia (dla chętnych)
-tarkę
-łyżkę
-2 blachy do pieczenia
SKŁADNIKI:
-40 dkg mąki
-1 torebeczka suszonych drożdży
-1 łyżeczka cukru
-pół łyżeczki soli
-pół kostki masła
-2 łyżeczki oliwy
-niepełna szklanka mleka
-słoiczek koncentratu pomidorowego
-40 dkg żółtego sera
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:
1. Zetrzyj na tarce żółty ser
2. Podgrzej na rondelku (lub garnku) mleko. Mleko nie może być gorące!
3.Wyłóż na stolnicę (lub stół): mąkę,drożdże,cukier,sól,masło,oliwę i zagnieść je razem. Podczas zagniatania stopniowo dolewaj mleka do ciasta. Ugniatana masa ''wciąga'' mleko i staje się coraz bardziej elastyczna.
4. Zagniataj ciasto do momentu, aż stanie się gładkie, miękkie i elastyczne. Włóż je do miski i odstaw w ciepłe miejsce na 30 minut (ciasto musi urosnąć).
5. Wyłóż obie blachy papierem. Podziel ciasto na 2 części. Ułóż je na blachach i rozprowadź palcami tak, by równo pokrywały całą powierzchnię.
6. Posmaruj oba ciasta koncentratem pomidorowym i posyp startym serem. Tak przygotowaną pizzę włóż do nagrzanego piekarnika i piecz około 20 minut w temperaturze 180 stopni. Pizzę z większą ilością składników należy piec nieco dłużej, około 30 lub 40 minut (zależy od ilości dodatków)..
SMACZNEGO.:)
Ps. Osobiście najbardziej lubię pizzę z podwójnym serem i z pieczarkami;D
Przepraszam,że nie dałam zdjęcia;/
To na tyle...:''
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz