poniedziałek, 22 lipca 2013

Witajcie tu Sel570 i pragnę wam przedstawić historie pewnych znajomych :D


 Noc, plaża, ostatni dzień wakacji  i ..... las pełny komarów ._. To ognisko jest banalne ! Po prostu beznadziejne !  Ola dobrze się bawi a ja ? Nudy i tyle . 
-Gdzie moje buty ?! - Spłakana Ala zaczęła wrzeszczeć dookoła . Tomek zlitował się i oddał Alce buty . Jak ja jej nienawidzę ! 
-Ej może byśmy poszli przejść się przez las ? - Rafał to ma pomysły ... jest 7 osób w tym ja więc jakby ktoś nas napadł to nie ma ratunku . Chyba że byśmy wzięli butelki po piwie ....
-Chyba oszalałeś ! Zepsuje sobie fryzurę ! - I znowu Ala -,- A właśnie nie powiedziałam Wam jak mam na imię ! Otóż jestem Amanda . Mam osiemnaście lat więc mogę wszystko .... chyba .
-Myślę, że to dobry pomysł - Wstałam i posłałam uśmiech Alce na co ona się fochnęła jak zawsze . Wstaliśmy pozbieraliśmy swoje rzeczy i wyruszyliśmy . Szłam koło Oli i Tomka więc było dobrze najgorzej miała Asia bo wlokła się za nami . A czemu miała najgorzej ? Otóż w tym lesie powstała opowieść o Bestii dla mnie jest słodka :D No cóż ja się niczego nie boję moim zdaniem . 
Alka się cykorzyła no oczywiście jak to ona . Ma bogatych rodziców i co ? Ja też mam . Gdy się zmęczyliśmy usiedliśmy na kocach zapaliliśmy latarkę i graliśmy w butelkę . Kręci Tomek i jak zawsze wypadło na mnie .
- Amanda .. hmm ... prawda czy wyzwanie ? - Zapytał . 
-Oczywiście że wyzwanie - Odpowiedziałam i wstałam . 
- Wejdź na drzewo - Cooooo ?! On chyba oszalał ! No ale dobra podwinęłam rękawy i wlazłam na to durne drzewo . 
- Zaliczone kręcisz - I pokazał podniesiony kciuk . Dobra tylko teraz jak zejść ? Usiadłam na najniższej gałęzi przy pni i skoczyłam . Na nieszczęście miałam krótkie spodnie i narobiłam sobie dużej rany na nodze . 
-Hmmmm .... Alicja :D - Oczywiście że wypadło na nią . 
-Wyzwanie- Trzymając się za nogi czekała co powiem .
- Idź 5 metrów w tamtą stronę - i Pokazałam najbardziej ciemną stronę lasu . Ku mojemu zdziwieniu poszła . Po 10 minutach nie wracała . Musieliśmy po nią iść . Zgubiła się . Musieliśmy się rozdzielić . Ja szłam z Olą , Asia z Tomkiem A Rafał z Kamilem . W końcu i ja z Olką się zgubiłam ''No świetnie'' . Czekałyśmy i czekałyśmy i nikt nas nie znalazł
-To był zły pomysł - powiedziała Ola . 4 Godziny minęły . Nie miałyśmy ani picia ani jedzenia oraz warunków do załatwienia swoich spraw . Nagle usłyszałyśmy z tyłu krzyk Ali . I przebiegła nam przed oczami a za nią biegł piesek . Szczeniak :D . Tak się uśmiałyśmy . I po kilku minutach byliśmy już razem . Pani szczeniaka bardzo się ucieszyła jak go oddałyśmy , a Ala postanowiła już nigdy więcej chodzić do Lasu . Naszą bestią okazał się mały szczeniak .... I zaraz po tym wszyscy się uśmieliśmy .



KONIEC :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz